Dziś zostawiam Wam karty pracy dla czwartej klasy: mnożenie pamięciowe (tabliczka mnożenia) i dzielenie pamięciowe, oparte na tej samej tabliczce. Działania pamięciowe są ważne, bez nich ani rusz. Kto ma tabliczkę mnożenia w głowie, ten na lekcji może skupić się na myśleniu, a nie na długim liczeniu każdego kroku. Bez znajomości tabliczki kłopoty zaczynają się… prawie wszędzie. 🙂
Taka forma „sprawdzenia się” jest fajna na lekcji, bo zabierze nam maksymalnie 6 minut. Można ją wpleść na początek zajęć albo na koniec, kiedy zostaje chwila do dzwonka.
Dlaczego mnożenie i dzielenie?
Dwie karty nie są przypadkowe. Mnożenie i dzielenie to dwie strony tej samej wiedzy: kto wie, że 7 · 8 = 56, ten wie też, że 56 : 8 = 7. Dzieci, które uczą się tabliczki tylko „w jedną stronę”, często gubią się, gdy ta sama informacja wraca w przebraniu dzielenia. Dlatego jedna karta sprawdza mnożenie, druga dzielenie, i warto porównać, jak dziecku idzie na każdej z nich. Oczywiście nie polecam tego robić na jednej lekcji, tylko rozłożyć w czasie. Zdarza się, że mnożenie idzie gładko, a dzielenie nieco kuleje. To bardzo cenna informacja.


Jak?
Rozdajemy dzieciom karty pracy i prosimy o wpisanie daty oraz imienia. Następnie tłumaczymy zasady: uczniowie mają 3 minuty na wypełnienie jak największej liczby działań. Nie muszą robić ich po kolei, mogą zaczynać od tych łatwiejszych, a trudniejsze zostawić na później. Nie chodzi o to, żeby zrobić wszystko, tylko żeby zrobić tyle, ile potrafią.
Po upływie czasu odkładamy długopisy i bierzemy kolor (byle inny niż ten, którym pisali). Nauczyciel czyta poprawne wyniki, a uczniowie samodzielnie porównują je ze swoimi. Dziecko od razu widzi, które działania mu wyszły, a które wymagają jeszcze ćwiczenia. Natychmiastowa informacja zwrotna.
Ostatnia czynność jest istotna, jeśli chcemy porównywać wyniki w czasie: wpisujemy liczbę punktów w prawym górnym rogu karty.
Co dalej z wynikami?
Możemy to powtórzyć za jakiś czas, na przykład za dwa–trzy tygodnie, i porównać liczbę zdobytych punktów. Bardzo ważne jest to, że porównujemy dziecko z nim samym sprzed kilku tygodni, a nie z kolegą z ławki. Wyników nie odczytujemy na głos i nie robimy z nich rankingu. Uczeń, który miał 9 punktów, a teraz ma 14, ma powód do dumy, nawet jeśli obok ktoś zrobił 25.
Warto też zerknąć na karty po lekcji, choćby pobieżnie. Szybko widać, które iloczyny i ilorazy sprawiają kłopot całej klasie (zwykle są to te z większych czynników, np. 7 · 8, 6 · 9 czy 56 : 7), i to jest gotowa podpowiedź, do czego wrócić na następnych zajęciach, na przykład w formie krótkiej gry albo bingo.
I tyle. 🙂
Dwie karty pracy do pobrania:
Karta 1: mnożenie pamięciowe (tabliczka mnożenia)
Karta 2: dzielenie pamięciowe (z tabliczki mnożenia)
Weronika 🙂


Zostaw odpowiedź