Samoocena ucznia i… nauczyciela? Czyli jak kończyć rok szkolny z refleksją i wdzięcznością

Rok temu bardzo mocno zapadła mi w pamięć pewna grafika, mówiąca o tym, że czasami wygrywamy, a czasami się uczymy. Myślę, że uczymy się przez cały czas, natomiast każda przeszkoda i trudność jest kolejnym schodkiem do sukcesu. Aby jednak mogło się tak stać, należy się zatrzymać i dać sobie chwilę na refleksję nad tym, co miało na to wpływ. Dopiero wtedy mamy szansę coś zmienić – uczyć się na błędach.

Odkąd pamiętam, rok szkolny kończyłam podsumowaniem. Celebrujemy wtedy najpiękniejsze momenty, ale pochylamy się też nad tym, co w danym roku nie wyszło. Z optymizmem sięgamy w przyszłość, snując plany o kolejnym roku szkolnym i zmianach, które powinny nadejść. 😉

W tym wszystkim bardzo ważnym elementem stała się dla mnie samoocena ucznia – prosty, ale niezwykle wartościowy sposób na rozwijanie świadomości własnego rozwoju, mocnych stron i obszarów do pracy.

📚 Dlaczego warto wprowadzić samoocenę uczniów?

Z mojego doświadczenia wynika, że uczniowie z łatwością wypisują trudności, z którymi się mierzyli, natomiast nie dostrzegają swoich sukcesów. Warto wtedy pomóc im je zobaczyć, nazwać je razem! To piękna lekcja budowania poczucia sprawczości i wiary we własne możliwości.

Co daje nam samoocena?

🌱uczy refleksji nad procesem uczenia się, a nie tylko jego efektami,
🌱wspiera budowanie motywacji wewnętrznej,
🌱pomaga uczniowi zrozumieć, za co naprawdę może być dumny,
🌱daje przestrzeń do rozmowy o trudnościach bez oceniania,
🌱buduje poczucie odpowiedzialności za własną naukę.

W moich kartach samooceny znajdują się pytania o to, z czego są dumni, co sprawiało im trudność, czego się nauczyli i co chcieliby poprawić. Ostatni podpunkt „Chcę powiedzieć, że…” traktuję jako wolne wnioski. Miejsce na kilka słów do mnie.

Uczniowie mogą napisać o tym, czy sposób prowadzenia zajęć im odpowiadał, czy tempo było dla nich w sam raz, ale też… zostawić mi wiadomość.
Zdradzę Wam tylko, że zawsze z łezką w oku czytałam wszystkie miłe słowa, które się tam pojawiają. To też dla mnie, nauczyciela, piękny moment, który pokazuje, że… WARTO!

A gdyby tak… zapytać uczniów o nas, nauczycieli?

W tym roku do refleksji uczniowskiej dorzucam jeszcze jeden element – ocenę lekcji. Z pozoru odważny krok, ale myślę, że bardzo potrzebny. Nie jako test, nie jako sąd nad nauczycielem, ale jako zaproszenie do rozmowy o tym, co działało i co warto zmienić.

Uczniowie mogą odnieść się między innymi do sposobu tłumaczenia nowych zagadnień, tempa pracy, atmosfery na lekcji, pomocy dydaktycznych (czy były dla nich przydatne, i czy w ogóle były :P), oraz przygotowania nauczyciela do zajęć.

Dzięki tej informacji zwrotnej mogę spojrzeć na swoje zajęcia oczami uczniów. A to bezcenna perspektywa.

Dlaczego warto poprosić uczniów o opinię o nauczycielu i zajęciach?

🎯Dajemy przykład otwartości na informację zwrotną.
🎯Pokazujemy, że ich głos ma znaczenie.
🎯Budujemy relację opartą na szacunku i współpracy.
🎯Zbieramy realne wskazówki do pracy na przyszłość.

Nie chodzi o to, żeby się oceniać nawzajem. Chodzi o dialog, o przestrzeń, w której uczeń może poczuć, że jest partnerem w procesie, a nauczyciel – że ma wpływ, ale też gotowość do zmiany.

💫 Podsumowanie z refleksją – dla nich i dla nauczyciela

Końcowe zajęcia, podczas których uczniowie wypełniają karty refleksji i samooceny, to coś więcej niż podsumowanie. To chwila zatrzymania, uznania i wdzięczności. I dla nich, i dla nauczyciela.

Bo czasem wygrywamy. A czasem się uczymy. Ale najczęściej… robimy jedno i drugie jednocześnie.

Pliki pfd do druku:

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑