







Pierwsze lekcje po feriach (albo po dłuższym wolnym) warto poświęcić na powtórzenie tego, czego nauczyliśmy się do tej pory. Trzeba założyć, że większość uczniów będzie jeszcze myślami daleko 🙂
Na pierwszej lekcji po feriach w 7 klasie (pracujemy na Nowej Erze) chciałam powtórzyć to, co pojawiło się na lekcjach z wyrażeń algebraicznych. Żeby klasę trochę rozruszać, stworzyłam stacje matematyczne.
Jak? O co chodzi?
Na ławkach w klasie rozkładamy stacje. Można zrobić to również na korytarzu szkolnym. Dobieramy uczniów w pary (u mnie jest 14 uczniów dlatego potrzebowałam minimum 7 zadań) i wręczamy kartę odpowiedzi. Uczniowie mają za zadanie odwiedzić każdą stację (poruszamy się w kierunku wskazówek zegara) i rozwiązać wszystkie zadania, a następnie przenieść odpowiedzi na kartę. Uwaga: uczniowie rozwiązują zadania w zeszycie lub na osobnych kartach, ponieważ polecenia są przyklejone do ławki i będą potrzebne przez cały czas. Na każdej stacji uczniowie spędzają 5 minut. Po 5 minutach nauczyciel daje sygnał i następuje zmiana stacji.
Jak wygląda koniec? Są dwie możliwości, albo nauczyciel zbierze karty odpowiedzi, sprawdzi, i podzieli się wnioskami na kolejnej lekcji, albo (ja tak zrobiłam, ponieważ miałam z tą klasą 2 lekcję) uczniowie samodzielnie weryfikują swoje wyniki i rozwiązania z przedstawionymi na tablicy przez nauczyciela.
Ja wybrałam tą drugą opcję, bo wolałam na bieżąco informować uczniów o poprawności wykonanych zadań.
Co sądzicie o tej metodzie?
Ja muszę przyznać, że lekcja wyszła bardzo fajnie. Wszyscy uczniowie pracowali do samego końca 🙂
Dodaj komentarz